• RE: Mniejsza Bastylia Rosenblood

    // Tak. //

    posted in Elarid
  • RE: Mniejsza Bastylia Rosenblood

    // Nie wierzę. Czy mnie oczy zwodzą? //

    posted in Elarid
  • RE: Leśny Trakt

    //Ja już raczej nie mam tutaj nic do ogarnięcia. Post z mojej strony i time skip do początku podróży?//

    posted in Elarid
  • RE: Wioska Uwitki

    Widząc nóż nad sobą, Morzywał wiedział, że albo teraz-już coś zrobi albo zaraz ten nóż zatrzyma się głęboko w jego piersi. Nie zamierzał zginąć, nie teraz. Miał przewagę, miał dwie sprawne ręce! Prawą chwycił Norda za gardło i ścisnął z całej siły, a lewą zakleszczył na jego nadgarstku, chcąc powstrzymać nóż przed uderzeniem.

    posted in Elarid
  • RE: Zielona Zatoka

    — To se znajdź większą łódkę…— Mruknęła cicho pod nosem, ale przebrała się faktycznie w kajucie, wciśnięta w kąt, po czym przejrzała się w lustrze.

    posted in Elarid
  • RE: Las Vegas

    — O to się nie martw, wyglądają na tyle przyznanych że raczej z własnej woli bym do nich nie podszedł. — Odmruknął, uciekając wzrokiem w drugą stronę. — Jaki oni mają problem?

    posted in Pandemia
  • RE: Obóz Śnieżnych Kłów

    Może i nie postępował rozsądnie, ale nie miał zbyt wiele do stracenia. Śmierć przynajmniej sprawiłaby, że z pewnością nie dostałby się ponownie w ohydne łapska Wampirów. Zdecydował się podejść na tyle blisko, żeby jakiś wartownik, w wieży obserwacyjnej lub jakimkolwiek obiekcie strzegącym obozu był w stanie go usłyszeć. Jeśli ten plan się powiódł, to dość głośno do niego zawołał:
    - Jestem Wilkołakiem! Chcę wam pomóc!
    Pozostawało mu liczyć na swoje dotychczasowe szczęście. O ile w tej wyklętej, przez pradawnych prowincji istniało jeszcze coś takiego jak szczęście…

    posted in Mroczne Czasy
  • RE: Moskwa

    Czyli mają zdobycz na widoku, ale nie mogą jej dostać. Patowa sytuacja.
    — Który z was to najlepszy strzelec?

    posted in Pandemia
  • RE: Moskwa

    - Gdyby chciał tu przyleźć to już dawno by to zrobił, jak tamci debile o tam. - odparł jeden z żołnierzy, wskazując na stos zwłok zabitych Zombie.
    - Siedzi na dachu, a nie widzę żadnych zewnętrznych schodów czy drabin. - ocenił drugi. - Winda w środku, o ile jest, na pewno nie działa. Zostają zwykłe schody. Zanim dobiegniemy na górę, może już dawno spierdolić albo się na nas zaczaić i rzucić się na pierwszego, który wejdzie na dach.

    posted in Pandemia