Group Details Private

Terrible Stench

Nadeszły okrutne i brutalne czasy, których nikt się nigdy nie spodziewał. Martwi stają się półżywi, którzy łakną mięsa, a żywi starają się nie być zjedzonym i próbują przetrwać ten syf. Wciel się w stworzoną przez siebie postać i kieruj nią tak, aby żyła jak najdłużej.

  • RE: Las Vegas

    - Dalej jest tam tak źle? Czy może… jeszcze gorzej? - zapytała nagle, gdy opróżniła już kieliszek, mając pewnie na myśli tereny poza Las Vegas, może tylko Pustynię Śmierci, może USA, a może i cały świat.

    posted in Pandemia
  • RE: Moskwa

    - Aaa, no tak. - powiedział młody mężczyzna z eleganckim wąsikiem, ubrany w czysty i uprasowany mundur. - Bohaterowie wojenni. Stary czeka na was od godziny. Chodźcie, zaprowadzę was. - dodał i minął was obu, idąc korytarzem dalej.

    posted in Pandemia
  • RE: Dallas

    - Bez obrazy, ale chyba zajmiemy się nimi same. - odparła, doceniając chęci, ale widocznie obawiając się braku twoich umiejętności. Może też ci nie ufała, bo byłeś tu wciąż nowy, albo zwyczajnie bała się, że przez brudne łapy do ran wda się zakażenie. - Szef jest na górze, lepiej z nim pogadaj.

    posted in Pandemia
  • RE: Warszawa

    Spojrzał na ciebie zdziwiony.
    - Co z tobą, gościu? Teraz każdy musi czegoś chcieć? Nawet pogadać nie można, ja pierdolęęęęę… Ale skoro wspomniałeś to miło by było, jakbyś mnie nie zastrzelił czy coś. Grzesiek jestem, ale kumple wołają na mnie Wołu. Miło poznać. - powiedział, wyciągając do ciebie dłoń, w której nie miał słonecznika.

    posted in Pandemia
  • RE: Stary Trakt

    - To przyzwij duchy i je spytaj. Może one coś wiedzom na ten temat.

    posted in Mroczne Czasy
  • RE: Pustynia Śmierci

    I tak też wyruszyliście, ku przygodzie, nieznanemu i być może bolesnej śmierci w paszczy jakiegoś monstrum, kto wie?
    //Nie. Założę i zacznę ci tam, postaram się to zrobić jeszcze dziś i jutro, biorąc pod uwagę, ile czasu minęło.//

    posted in Pandemia
  • RE: Bismarck

    - Poruszajcie się małymi grupkami, jak tamci was wypatrzą, to na pewno ściągną tu całą ferajną, a tego nie chcę. Jak zbierze się tu cała wasza ekipa to pogadamy o interesach.

    posted in Pandemia
  • RE: Nadzieja

    Zabrał go i porównał z tamtym, który otrzymał wcześniej.
    - Nie wiem, po co dokładnie się tam wybrali, ale po kilku godzinach kilku ludzi wróciło do miasta i poszło pić. Mówili coś o tym, że to głupota, samobójstwo i szaleństwo, i że oni się w to nie pchają. Są jeszcze w mieście, dzisiaj rano widziałem ich w saloonie “Cel i Pal”.
    Przy okazji dzieciak podał ci ich w miarę dokładne rysopisy, z których wyłaniali się ludzie podobni absolutnie do każdego, przeciętni i zwyczajni, ale pewną pomocą było to, że było ich trzech, kręcili się razem, a jednego poznasz bez problemu, bo nosi opaskę na oku.

    posted in Oskad
  • RE: Stary Trakt

    - Jak go żeście nie ubili ani nie zabrali mu czego, to trza bendzie czekać, aż nowy przylezie, bo tera to ja nic nic nie zrobiem. Było od razu wołać, a nie. Ale tera moge duchów popytać, może one by co wiedziały.

    posted in Mroczne Czasy
  • RE: Pogadanki

    Hmm, nie wiedziałem, że można chować werbunek.

    posted in Fronty Nowego Świata