Group Details Private

Terrible Stench

Nadeszły okrutne i brutalne czasy, których nikt się nigdy nie spodziewał. Martwi stają się półżywi, którzy łakną mięsa, a żywi starają się nie być zjedzonym i próbują przetrwać ten syf. Wciel się w stworzoną przez siebie postać i kieruj nią tak, aby żyła jak najdłużej.

  • RE: Los Angeles

    Poszukał informacji o jedynym człowieku jaki go w tej chwili interesował - niesławnym komandosie Bonaventurze Chrisie

    posted in Pandemia
  • RE: Nowe Gilgasz

    Udało Ci się, ale Murloków było coraz więcej, w tym tych uzbrojonych. Dostrzegałaś, jak kolejni strażnicy giną lub zostają ogłuszani przez podobne do żab stwory. Jedynie towarzyszący Ci od niemalże samego początku tej misji najemnik stał spokojnie na uboczu, nawet nie dobył broni, a Murloki zdawały się go ignorować.

    posted in Elarid
  • RE: Miasto Ur

    - Konflikty między oboma państwami Nirgaldu trwają od dawna, chodzi choćby o kontrolę nad oazami, karawanserajami czy szlakami handlowymi, a także o lokalnych nomadów, którzy są sojusznikami Ur i całej Slavonii, służąc za łowców niewolników, zwiadowców i lekką konnicę, ale czasem urządzają też łupieżcze wyprawy na tereny Gez, co tamtym niekoniecznie się podoba. Poza tym w Ur odbyła się niemała rewolucja, wcześniej tak miastem, jak i państwem, rządziło dwunastu Lordów, teraz jest nas trzech, bo trzeba było zabić pleniące się pośród nas Wampiry lub ich popleczników. Gdy wieści dotrą na dwór władcy Minteled ten na pewno nie omieszka skorzystać z okazji, żeby spróbować zyskać na naszej słabości.

    posted in Elarid
  • RE: Wioska Klanu Mors

    Goblin wzruszył ramionami.
    - Przybyli. Nie wiem skąd, ale przybyli, ale jak już przybyli, to przejechali się po Podmroku jak po burej suce… Krasnoludy, Orkowie, Gobliny, Koboldy: Nikt nie dał rady. A teraz szczurza morda mówi jeszcze, że i Skavenom dojebali.

    posted in Elarid
  • RE: Hrabstwo Nagren

    Twoim kompanom nie trzeba było wydawać żadnej zbędnej komendy, ruszyli za Tobą do ataku, wymachując bronią i drąc mordę, jak na typowych zielonych barbarzyńców przystało. Kimkolwiek byli ci tutaj, to wieści o Waszym ataku na dobre się jeszcze nie rozeszły, wyskoczenie pół tuzina Orków z lasu kompletnie ich zaskoczyło. Tobie udało się powalić konia, który rzeczywiście przygniótł jadącego na nim rycerza, ale nie masz okazji, żeby go dobić, ku Tobie zaszarżował jeden z konnych żołnierzy, pochylając włócznię, a drugi, który był bliżej, w międzyczasie sięgnął po miecz i wykonał nim zamach zza głowy, dodatkowo z końskiego siodła. Twoim kompanom szło też dość dobrze, zdołali wedrzeć się na oba wozy i pozabijać kuszników oraz woźniców, ale zauważyłeś, jak szarża konnego rycerza pozbawiła życia jednego z nich, gdy wzniósł swój topór oburącz, wykrzykując imię boga w geście tryumfu, gdy został trafiony kopią w pierś. Broń poszła w drzazgi, a on sam spadł na ziemię, najpewniej martwy.

    posted in Elarid
  • RE: Dzikie Pogranicze

    Pierwsi Orkowie padli trupem, strażnicy wciąż mieli dość zwartą formację i małą przestrzeń do obrony, proste pchnięcia włóczni wystarczały, ale Orków było coraz więcej i w końcu jeden zdołał przełamać szereg przy użyciu wielkiego młota o kamiennej głowicy, zabijając kilkoma zamachami dwóch Twoich tymczasowych towarzyszy broni, co stworzyło lukę, przez którą wdarli się kolejni zieloni. Przeciwko nim stanęli zaprawieni w bojach ludzie pogranicza, ale nawet oni nie mogę długo wytrzymać, więc zaczęli się cofać, starając się odeprzeć lub zabić przeciwnika w indywidualnych pojedynkach jeden na jednego. Ciebie jeszcze żaden z Orków nie zaatakował, a z kolei Krasnolud sam przejął inicjatywę i jednym ciosem w udo powalił Orka, drugim zaś zrzucił jego głowę z barków, aby potem ruszyć wprost na herszta bandy z wielkim młotem.

    posted in Elarid
  • RE: Kijów

    //No właśnie. Jak?//

    posted in Pandemia
  • RE: Warszawa

    Kobieta, więc chyba wszystko jasne. Jeśli wykorzystasz różne przeszkody i inne elementy terenu to może zdołasz zakraść się do niej od tyłu, ale tylko do niej, mężczyzna wtedy Cię zobaczy. Możesz też zakraść się do niego, ale wtedy to kobieta Cię dostrzeże.

    posted in Pandemia
  • RE: Bismarck

    Oględziny ciała nie powiedziały Ci wiele, ale odkryłeś widoczne ubytki mięsa i skóry, sięgające niekiedy do samej kości, co mogło wskazywać, że ten człowiek został zaatakowany i zabity przez Zombie, a te się nim częściowo posiliły, dopóki nie dołączył do ich zgrai. Kolejne notatki nie były już tak zajmujące, ale przejrzałeś tylko kilka kartek, cały notes liczył ich grubo ponad dwie setki, nie tylko z zapiskami, ale i obliczeniami oraz rysunkami.

    posted in Pandemia
  • RE: Pustynia Śmierci

    - I są tacy, co dalej będą pruć się o przeszłość, gdy trzeba trzymać się razem, żeby nie zjebać przyszłości? A myślałem, że to ja mieszkam na prowincji.

    posted in Pandemia