Group Details Private

Oskad

Oskad to z pewnością dość nietypowy PBF: Z jednej strony jest tu wszystko, co większość osób uwielbia: Magia, fantastyczne rasy, stwory i potwory, ale uzupełnia to coś dziwnego, niezbyt często spotykanego osobno, a tym bardziej razem: Nieprzebyte prerie, spędy bydła, słynne pojedynki dwóch rewolwerowców na głównej (i często jedynej) ulicy miasta, które rozgrywają się w samo południe… Tak, fantasy i western. Jesteś ciekaw, jak to ma wyglądać? Zapraszam! Oskad to bez dwóch zdań kraina pełna sprzeczności: Parostatki, lokomotywy parowe, parowe maszyny przemysłowe, broń palna i inne zdobycze technologii łączą się z Magią, Żywiołakami, Golemami i aurą tajemniczości otaczającą starożytne ruiny… Zderzenie się tych dwóch cywilizacji nastąpiło wiele wieków temu, ale to dziś przybrało najbardziej kulminacyjny moment, w którym zaważą się losy całych ras, a także samego Oskad… Jako człowiek zostaniesz sławnym na całą okolicę rewolwerowcem, odważnym stróżem prawa, prostym farmerem czy ogarniętym gorączką złota górnikiem? Czy też może zostaniesz szamanem lub wojownikiem jakiejś innej rasy, aby wesprzeć ją w obronie swej tradycji, ziem i życia podczas agresywnej ekspansji ludzi?

  • RE: Sugestie, czyli temat organizacyjny

    Nazwa : Nieśmiertelny, Wieczny
    Typ : Zombie
    Opis : Kolejny przerażający stopień ewolucyjny wirusa ZX-521, powstały jako odpowiedź na przerzedzające się szeregi żywych trupów, coraz efektywniej zabijanych przez ludzi. Może się nim stać każdy dotychczasowy typ zombie. Wirus znajdujący się w poszczególnych zombie, zwykle najsilniejszych z grupy zmutował, dokonując zmian w ich organizmie. Po pierwsze zatrzymał samoistny proces rozkładu ich ciał, powodując że nie muszą już jeść mięsa aby “żyć”. Po drugie wirus zakorzenił się i przejął kontrolę nad każdym włóknem mięśni w ciele osobnika, będąc zdolnym do kierowania każdym z nich bez względu na połączenie z reszta ciała. Innymi słowy tych zombie rzeczywiście nie można zabić, Nie ma znaczenia zniszczenie mózgu czy ilość wpakowanej w nich amunicji, Nawet rozerwanie na strzępy, sprawi, że pojedyncze kończyny, choć mozolnie dalej będą wykonywać ruch. Jedynym możliwym sposobem na unieszkodliwienie jest pełne spalenie tkanki mięśniowej. Zmiany zaszły też w zachowaniu, teraz kiedy żywy trup nie musi się żywić, jego jedynym celem jest zarażeniem kolejnych osób. Toteż wirus zmusza zombie do ataku przy każdej możliwej okazji, przy czym kiedy zabija robi to tak by jak najmniej uszkodzić ciało, a zarazem przyszłego “żywiciela”
    Agresja : 10
    Siła : Taka sama jaką zombie miał przed przemianą
    Wytrzymałość : 10 (i wyżej)
    Szybkość : Taka sama jaką zombie miał przed przemianą
    Zwinność :Taka sama jaką zombie miał przed przemianą
    Miejsce występowania : Występują niezwykle rzadko. W miejscach gdzie liczba zombie została znacząco zmniejszona w wyniku działań ludzi.

    posted in Pandemia
  • RE: Roth Stormwind - Mag na usługach

    - Tak, widziałem go gdzieś w krzakach, więc po wszystkim poszedłem sprawdzić teren - odparł i wyciągnął włosy tegoż elfa. - Tylko to tam znalazłem, ale chyba wystarczy?

    posted in Beyond Time - Drastea
  • RE: Dzielnica czerwonych latarni

    Louis Travis
    Razem wkroczyli do lokalu, gdzie to okazało się, że ciało zostało okrutnie i bezlitośnie wrzucone na blat Travisa, który już dobrze wiedział, że tego nie domyje bez porządnych chemikaliów. Dodatkowo plamy krwi ciągnęły się po całej podłodze.
    - Nasza wersja jest taka, że ktoś zaciągnął tego kolesia do środka, nieprzytomnego i postawił go tutaj - Powiedział policjant, wskazując miejsce, gdzie zaczynał się krwawy szlak. - Później go zabił i przeciągnął aż do blatu, gdzie go to zostawił i uciekł. NIe ma na miejscu narzędzia zbrodni, chociaż rany były kłóte.
    - Czy wiecie może, kim był zabity? - zapytał James, zadawając to jedno pytanie, które może i nie było zbyt przyjemne, ale musiało paść. I zanim Louis zdołał sobie uświadomić, że James pyta o to, czy zabitym jest Mark, policjant przecząco poruszył głową.
    - Nie wiemy nic oprócz tego, że jest Wietnamczykiem.
    Na te słowa w oczach przyjaciela Travisa pojawiła się ulga, której trudno się było dziwić. On czuł dokładnie to samo.

    posted in Nowe Detroit
  • RE: Getto

    Charles Jellicoe
    Udało mu się to zrobić i nikt nie zwrócił na niego uwagi. Niech żyje epoka chodzenia z nosem w komórce, bo gdyby nie ona, to już dawno Charles wpadłby. Pozostaje jedynie dojechać do Doków z utrzymaniem takiego stanu rzeczy, naprawienie auta i szukanie nowego zlecenia, bądź też spróbowanie dokończenia tej.

    posted in Nowe Detroit
  • RE: Komisariat

    Berwick Crawford
    I równie nie-zarąbiście jest oberwać w ramię, jeżeli się oszuka swojego partnera, dlaczego też Berwick cieszył się z faktu, że droga była w miarę daleka. Mógł się nacieszyć, by później nie marudzić. Tymczasem myślał jednak o innych. Smitha znał, z Achillem i Douglasem już współdziałał, a Kaslovsky odwiózł go kiedyś do domu, kiedy padł silnik w jego aucie. Po drodze zajechali nawet do McDonalda. Jedynie McFostera nie kojarzył, dopiero wczoraj widział go na korytarzu. No i dzisiaj. Nie zachowywał się jak młodszy Crawford, ale coś musiało być na rzeczy, skoro dołączył do nich bez imprezy powitalnej. Może Smith wiedział coś więcej, skoro lepiej się obracał w towarzystwie?

    posted in Nowe Detroit
  • RE: Farmy

    Dragan Vemić
    Chociaż Dragan nie do końca mógł to rozumieć, niektórzy mieli życie poza pracą. Jeździli do kina, robili zakupy, szukali odpowiedniego szczeniaka do przygarnięcia w schronisku… nic nie wskazywało na to, że coś się im stało, dlatego też mógł zapewne zająć się swoimi sprawami, zwłaszcza teraz, kiedy to Ukrainiec posłusznie spełniał jego polecenia.

    posted in Nowe Detroit