[Metro-Zdzieszowice] Stacja Szkolna


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    Mężczyzna tylko odprowadził Mariusza wzrokiem, gdy ten wyszedł z izdebki. Musiał to być jakiś rodzaj noclegowni, bo wzdłuż korytarza tak wąskiego, że co bardziej barczyste osoby musiałyby iść w nim bokiem, biegł szereg drzwi, oznaczonych koślawo wydrapanymi cyframi. Jedna z odnóg korytarza prowadziła prostopadle do tej, w której znajdował się teraz łazik. Zapewne na jej końcu było wyjście z urzędującym tam “recepcjonistą”.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    Mając tak wytyczoną trasę, ruszył nią, przy okazji poprawiając swój sprzęt i odliczając, co już mu zostało podebrane przez dryblasa.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    Co ciekawe, weryfikując zawartość swoich kieszeni i plecaka, Mariusz nie zauważył braku czegokolwiek, z jednym, małym wyjątkiem. Nigdzie nie było śrutu do wiatrówki.
    Wybrana przez Mariusza odnoga rzeczywiście prowadziła do wyjścia i pilnującego go stróża-recepcjonisty. Przeciętnego wzrostu mężczyzna o fikuśnie postawionych włosach (tylko czym on je postawił?) na całe szczęście drzemał, więc Łazik bez jakichkolwiek problemów znalazł się na “uliczce” między piętrowymi barakami przylegającymi do obu stron nieukończonego tunelu.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    Zatem ruszył chyłkiem w dół, w te najgorsze dzielnice, rządzone przez bezprawie i uprawniające piękny, czarny rynek.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    //Jaki dół? Stacja Szkolna nie ma jakichkolwiek niższych pięter, tym bardziej dzielnic. //


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    //A, dobra. Pomyliło mi się ze stolicą.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    Cichcem udał się dalej, by następnie skręcić w boczne uliczki i poszukać sławnego czarnego rynku, który znajdował się wszędzie, gdzie tylko był także i wolny handel.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    Wedle naturalnego zegara mieszkańców stacji musiała już panować noc, bowiem nie dało się słyszeć odgłosów pracy, rozmów czy natarczywego targowania się. Gdzieś tam tylko jakichś dwóch pijaków prowadziło nieskładną, bełkotaną rozmowę, a także ktoś głośno dawał znać sąsiadom, że tej nocy wraz z żoną, kochanką, a może prostytutką postanowił oddać się miłości w praktyce. Nie znaczyło to, że Łazik nie znajdzie celu swych poszukiwań. Idąc wąskimi “chodnikami”, które z obu stron otaczały zatęchłe drewniaki, minął podejrzanie wyglądającą grupę młodych ludzi. Poznał, że byli młodzi, bo przed ich twarzami tliły się małe ogniki, papierosy. Po zapachu dymu można było poznać, że nie jest to coś zwykłego, a prędzej jedna z nielicznych odmian grzybów zabronionych przez Dyktatora. Te podrostki mogłyby wiedzieć, gdzie czego szukać i jak.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Dacie zapalić? - Podszedł do nich i spróbował mówić dość ochrypłym głosem. Niby od niechcenia podrapał się po brodzie, ukradkiem odsłaniając połę ubrań, pod którymi miał większość swego uzbrojenia.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    I była to najpewniej decyzja, bo z początku młodzi, a szczególnie tępawo wyglądający łysol z płowym, dziewiczym zarostem przybrali groźne miny. Widok oręża ostudził ich zamiary, jednak nie na tyle, by od razu przystać na prośbę.
    — A co? To nie jest akcja cha… chra… chratyty… —Płowobrody zająknął się.
    — Charytatywna. — Dopowiedział mu ktoś z tyłu.
    — No przecież gadam, że nie charytatynywna. —


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Ale może być to akcja finansowo handlowa. Barter. O ile jesteście skłonni się ze mną dogadać - Wzruszył ramionami, próbując mówić bardziej wyszukanymi słowami, skoro te proste stanowiły problem.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    Łysol zapewne zdążył kilkakrotnie pogubić się w próbach zrozumienia zdania, ale musiał złapać jego ogólny sens, bo po chwili myślenia wyprostował się, zadarł dziarsko głowę i zagracił twarz cwaniackim uśmiechem pełnym żółtych zębów.
    — Dogadać można się z każdym, tylko trza mieć za co. — Odpowiedział, obscenicznie zaciągając się skrętem.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - To raczej twa w tym maniera, Goliacie, by dolara znaleźć - Wzruszył ramionami i pokazał mu przelotnie okładkę Biblii, by nikt nieproszony nie zauważył, co posiada.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    Chłopak zmarszczył brwi na widok przebłyskujących liter tytułu Świętej Księgi. Skinął na swoich ziomków.
    — Czekajcie tu. — Powiedziawszy to, złapał Mariusza nie znoszącym sprzeciwu uściskiem i pociągnął ze sobą do pobliskiej wnęki.
    — Pokaż to i gadaj jak człowiek. — Zażądał pół-głosem.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Już mówiłem. Chcę sprzedać. Wy chcecie kupić. Ja chcę kasy od zaraz, wy dostaniecie całą stację za tydzień, gdy będziecie mieć już kupca. Jasne? - Strząsnął jego rękę ze swego ramienia.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    — Najpierw muszą to zobaczyć, nie wciśniesz mi jakiegoś szajsu. — Młody nie ustępował, wyciągnął dłoń przed siebie w oczekiwaniu na Księgę.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Nie dostaniesz jej do ręki, za dużo jest warta. Płacisz teraz albo idę z tym do Arkowców, którzy oddadzą mi za nią wszystkie swoje dziewice - Schował książkę i zaczął powolnym, ostentacyjnym krokiem się oddalać.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    Łysol pozornie pozostał nieustępliwy, ale tylko na ułamek sekundy, bo złamał się i słyszalnie podwyższonym głosem zawołał.
    – Czekaj, ile chcesz?! Dam, cholera! –


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Masz sprzęt czy żywą gotówkę? - Zatrzymał się i zapytał, nie podchodząc do niego.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    — Sprzęt, cholera… Sprzętu nie mam, chyba, że potrzebujesz kopaczki albo nożyczek… Ale żywa gotówka… — Chłopak jeszcze bardziej ściszył zdesperowany głos.
    — Mam siostrę, kilka lat młodszą, ale nie jest głupia, brzydka też nie jest, nada się do garów i do łóżka. Klepnę ją, żeby siedziała cicho, ty dasz mi książkę, zmyjemy się stąd i oboje będziemy zadowoleni. Idziesz na to? —


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - To, że jestem stalkerem, nie oznacza, że jestem dzikusem. Nie mam zamiaru zabawiać się w nadzorcę niewolników. Dajesz mi coś wartościowego albo idę do Arkowców - Spojrzał na niego z obrzydzeniem.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    // Nie po to spędziłem cały wieczór nad wymyślaniem nazwy dla łazików, żebyś teraz mi tu stalkerował. //

    — Waluta? Mogę skombinować całe trzy setki waluty! Albo kupę ubrań i szmat! Oba! I rerw…rwer…rewolerwer! — Chłopak podchodził do niego, a w jego oczach coraz żywiej skrzyła się desperacja. Zobaczył drogocenny owoc zakazany i był w stanie wiele dać za niego, a zapewne także wiele zaryzykować.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Rewolwer? Pierdolisz… Od lat nikt tu nie widział działającej broni palnej, która by nie była w łapskach tego chujka i jego “wielkiej” córuni - Mimo wszystko spojrzał na niego z zainteresowaniem.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    // Mówiąc to Mariusz ma na myśli zaawansowaną broń palną czy broń palną jako ogół? Bo jeżeli to drugie, to mamy tutaj pewien problem, broń palna nie jest aż tak rzadka wśród “cywilów”, o czym wspominałem w Dykcjonarzu Nowego Świata. Pozwolę sobie go zacytować; “[…] Potem sytuacja zaczęła ulegać zmianie - Na nowo odkryto metody produkcji prochu strzelniczego i to właśnie na nim oparto nowo powstające uzbrojenie. […] Wciąż nie zamożni, ale potrzebujący większej siły ognia posiadają proste hakownice, rusznice czy samopały/ Ci operujący większym budżetem pozwalają sobie na kupno broni od działających np. na terenie Perły rusznikarzy - są to muszkiety, rewolwery, strzelby strzelające kartaczami i jednostrzałowe pistolety oraz karabiny, z czego te drugie używają amatorsko produkowanej amunicji zespolonej, która pomimo swych niedokładności pozwala na znacznie szybsze oddawanie strzałów i osiąganie lepszej celności” //


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    //Chodziło mi o przedwojenną technologię, a nie badziewia lokalnych dyletantów.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    // Rozumiem. //

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    Widząc zainteresowanie Łazika, twarz Łysola rozjaśniła się. Stanął pewnie, wkładając dłonie w kieszenie.
    — Serio mówię, taki na sześć strzałów. Ojciec kupił dawno, chciał nim w wł… wał… wył… wyłamywaczy strzelać, a tylko kisi go w szafie. Pożyczę go i Ci sprzedam za książkę, co ty na to? —


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Bez pestek na niewiele mi się zda to kopyto - Wzruszył ramionami.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    — Pestek? — Młody tępo spojrzał na Mariusza. — Przecież do rewo… rowe… rwelorwera nie potrzebujesz żadnych pestek. Bierzesz proch, kulę, jakąś szmatę żeby nie wypadało, jakieś czyścidełko i strzelasz, nic skop… skompilikowanego. — Odpowiedział, jakby była to najbardziej oczywista rzecz na świecie.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Ten pieprzony samopał?! Chyba cię pojebało… Już wolę kamieniami rzucać. Nic nie jesteś w stanie mi zaoferować - Pokręcił głową i obrócił się plecami.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    — Nie chcesz? Gościu, a-ale… — Łysol zająknął się jeszcze kilkakrotnie po czym umilkł. Sekundę później Mariusz usłyszał krok postawiony w jego stronę.
    — W takim razie załawimy to inaczej. — Głos chłopaka brzmiał zdecydowanie pewniej, aż podejrzanie pewniej.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    Westchnął przeciągle, ciężko. Bardzo ciężko.
    - Twoja śmierć nic nie zmieni. Będziesz kolejnym martwym gnojkiem, jakich pełno w tym pierdolonym metrze. A nie chcę tracić czasu na ciebie. Dajesz mi coś wartościowego albo spadasz - Obrócił się do niego i wziął w dłonie włócznię.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    Podrostek trzymał w dłoni słusznych rozmiarów kuchenny nóż. Stał pewnie, choć jego pozycja zdradzała, że nigdy w życiu nie miał styczności z prawdziwymi sztukami walki.
    — Chyba ty. — Wypalił w kierunku Mariusza, po czym zawołał głośniej: —Dupek, Panowie, dupek! — I jak na zawołanie, z okolic zaułka w którym Łazik przed momentem natknął się na młodych, dobiegł go tupot kilku, szybko zbliżających się par stóp.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Ech, wy… “Młodzi gniewni”… “Podziemne pokolenie”…“Tunelowcy”… Macie trzy problemy. Pierwszym jest to, że gdzie coś nie idzie po waszej myśli, to organizujecie zbrojny napad - Odpalił papierosa i ostentacyjnie zdmuchnął płomień z zapalniczki benzynowej. Następnie przesunął dłoń z nią za plecy, gdzie trzymał Mołotowa.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    — Z mojej per… pre… prespektytywy to ty masz teraz duży problem, gościu… Oddawaj książkę, a puścimy Cię żywego. — Zagroził Łysy, po czym zbliżył się o krok. Jego ziomkowie zrobili to samo, raczej nie zdając sobie sprawy z zamiarów Szprycera.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Waszym drugim problemem jest to, że nie znacie honoru. Zawsze przychodzicie kupą. A ja potrafię rozwiązywać swoje problemy samemu - Przeciągnął się, maskując odpalanie szmaty lontu w butelce, wypuścić dużą chmurę dymu z papierosa.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński [T -2(Dzień 0)]

    Młodzi nie zauważyli i tego.
    — A trzeci to co, brak cier… cierkliwości? — Zaśmiał się Łysol, stając na granicy zasięgu włóczni Łazika, gotowy do uskoku i wyprowadzenia ciosu. Co dziwne, patrzył nie na niego, a na swoich ziomków za nim. — A teraz dawaj książkę. — Zażądał, wyciągając pustą lewicę przed siebie. Jego ton nie był już ani trochę żartobliwy, a zupełnie poważny. Wydawał się być pewnym swojego powodzenia.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - A trzecim jest to, że zawsze przychodzicie z nożem na strzelaninę… - Westchnął smutno i mocno cisnął butelką w jego towarzyszy, a korzystając z zamieszania, uderzył prowodyra w pierś na odlew.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński [T -1(Dzień 0]

    Butelka uderzyła prosto w pierś mizernego podrostka, momentalnie pokrywając go ogniem, który zahaczył też o jego kolegów. Trzy osoby zaczęły opętańczo wrzeszczeć, na czele z dzieciakiem, który zamienił się w żywą pochodnię. Łysol chyba nawet nie zdążył zdać sobie sprawy z tego co się dzieje, bo cios dosłownie zwalił go na plecy i wydusił całe powietrze z płuc. Zaczął gwałtownie kasłać i panicznie zaciągać się powietrzem, który coraz bardziej zachodziło swądem palonych ubrań i skóry.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    Wyrwał włócznię i wrócił się dobrze bazy wypadowej, nie mając już co tu robić, gdy dzieciaki konały w ich własnym piekle.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński

    Odbiegał z miejsca zdarzenia w akompaniamencie przeszywających krzyków młodych. Nie dziwne, że obudziły całkiem sporą ilość ludzi, którzy wyściubili się z swoich mieszkań, by sprawdzić co się dzieje. Niektórzy próbowali jakoś pomóc płonącym, ale nie było z tego wielkiego pożytku. Jeżeli którykolwiek z nich cudem przeżyje, to raczej szybko nie wróci do siebie.
    Mariusz szybko powrócił do noclegowni, recepcjonista nie siedział na swoim krzesełku. Tymczasem Serweryn wciąż siedział w malutkim pokoiku, trzymając książkę na kolanach. Nie podnosząc wzroku znad tekstu, zapytał.
    — Szybko wróciłeś. To przez Ciebie tak wrzeszczeli? —


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Wrzeszczą przez własną głupotę. Idziemy, nie mamy już tutaj czego szukać - Ostatni raz poprawił swój sprzęt i stanął przed mężczyzną.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Serweryn westchnął.
    — Oczywiście. — Powiedział, zamykając w dłoniach książkę. Była to “Wyspa Złoczyńców” autorstwa niejakiego Zbigniewa Nienackiego. Wrzucił ją do tornistra, spakował kilka innych bambetli i złapał kilof w dłonie.
    — Możemy ruszać. Rozumiem, że chcesz objąć prowadzenie? — Zapytał.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Na razie możesz prowadzić, pójdziemy gdzieś bokiem. W tunelu ja przodem, ty mi pilnujesz pleców. Tylko bez jakichś durnych wygłupów, pełne skupienie. Gra się toczy o życie. A moje jest wyjątkowo cenne.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński [T - 0 (Dzień 0)]

    — Yhm. — Mężczyzna mruknął w odpowiedzi, po czym zatknął ostrze kilofa między deski tylnej ściany. Jednym, silnym ruchem wyrwał je wraz z cieniutkimi gwoździkami, które o wiele lepiej nadawałyby się do przytrzymywania kartek jakiegoś ogłoszenia. Utworzony otwór ukazał beton tunelu, w którym mieścił się barak, oddzielony od noclegowni wąskim pasem wolnej przestrzeni.

    — Podążaj za mną, tędy dotrzemy do właściwego tunelu bez żadnej… zbędnej atencji. — Powiedział, po czym przełożył szczudłowatą nogę przez pozostające na miejscu deski i zeskoczył w dół.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    Popatrzył z powątpiewaniem, jednak ruszył za mężczyzną, starając się trzymać w odległości trzech kroków od niego i uważać na kolejne jego numery, jak poprzedni z wiązaniem.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    This post is deleted!

  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński [T -12 (Wydarzenie)]

    Tym razem obyło się bez jakichkolwiek nieprzyjemnych niespodzianek. Po krótkiej chwili marszu, podczas którego często musieliście przeciskać się między ścianami baraków, a tunelu, udało wam się przedostać na obszar, gdzie kończyła się zabudowa mieszkańców stacji, a zaczynał właściwy tunel. Za wami jarzyło się kilka słabych żarówek, nieoficjalna granica między Szkolną, a opuszczonym tunelem. Wiał z niego zatęchły, chłodny przeciąg, zapewne kolejny odcinek trasy powietrza, które tylko sobie znanymi ścieżkami krążyło po metrze. Z stropu raz po raz ściekały kropelki gromadzącej się na nim wody. Kap, kap, kap. W oddali, w ciemności tunelu coś chrobotało i piskało. Dobry znak, bo dzięki niemu było wiadomo, że to gryzonie, a nie sześciometrowy mutant czyhający na życie śmiałków.

    Serweryn wyprostował się i przeciągnął, nabierając pełną pierś powietrza.
    — Zawsze zastanawiało mnie, czemu ludzie się tu nie budują. My, górnicy, na taki kawał przestrzeni musieliśmy poświęcić miesiące pracy i od razu znajdowali się chętni na osiedlenie nawet w niewykończonych salach. A tu? Jak okiem sięgnąć solidny beton z każdej strony, nie inny niż ten za nami. Nie zrozumiem Szkolniaków. — Mężczyzna chwycił w palce małe, owalne pudełko w kolorze wyblakłej żółci, wielokrotnie ominięte taśmą. Wystawała z niego niewielka dźwigienka.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Bo ludzie to zwierzęta stadne, nade wszystko ceniące sobie przestrzeń i prywatność - Powiedział filozoficznie i przeciągnął się, czując już w kościach znajomy przeciąg i dreszcz, jaki zawsze się pojawiał przed jego kolejnym wyjściem.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Mariusz “Szprycer” Woliński [T -12 (Wydarzenie)]

    — Może i masz rację. — Odpowiedział, po czym zaczął energicznie, ale jednostajnie kręcić korbką. Z pudełeczka wydobył się snop niebieskawego światła, niezbyt silny i miękki. Oświetlał jedynie dwa, może dwa i pół metra przed idącym, ale najwidoczniej Serwerynowi to wystarczało. Ruszył przed siebie, maszerując po ogołoconej do cna posadzce.


  • Wrogie niebo Legion Dusz [Dark Dante] Stalowa Wola Zgniły świt

    - Ile drogi znasz? - Pozwolił sobie na moment rozluźnienia, skoro miał przewodnika jako wytrych.


Log in to reply